Na poprawę humoru
..dobre dowcipy
Ela natchneła mnie mówiąc, że trzeba sobie wyobrazić bociana, więc kila dowcipów o nim:

I
Przychodzi blondynka do sklepu mięsnego i pyta:
- Jak nazywa się taki ptak, co ma duży czerwony dziób, długie czerwone nogi i je żaby?
- Bociek.
- Oooo, to, właśnie to. Pół kilo boćku proszę.

II
– Tato, powiedzcie mi skąd ja sie wzionem na świecie? – pyta się Józek ojca.
– Bocian cie przyniesł, Józuś.
– A wy, tato, skądeście sie wzieni?
– Mie tyz bocian przyniesł.
– A dziadka?
– Tyz.
Józek otwiera zeszyt z zadaniem domowym nt. „Opisz stosunki panujące w twojej rodzinie" i pisze: „Od trzech pokoleń w naszej rodzinie nie było żadnych stosunków".

III
Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
- Coś mnie kłuje w stawie.pan zielony

IV
Leci bocian niosąc dwa noworodki – chłopczyka i dziewczynkę.
Rozmowa noworodków podczas lotu:
Chłopczyk: „Ty też będziesz przyniesiona rodzicom?”
Dziewczynka: „A co? Myślałeś, że ja tu jestem stewardesą?”


  PRZEJDŹ NA FORUM