Bracia od Sióstr
Pierwsze spotkania i następne...
My się niestety na film nie piszmy, bo chłopcy są nierozłączni. Dla nich najważniejsze jest by rodzice byli z nimi, sadzimy ze chłopcy są już w 100% zaaklimatyzowani.
Tylko raz byliśmy na pikniku bez nich i starszy stwierdził ze bez ich zgody nigdzie się nie ruszamy, bo oni tęsknią i mówi że jesteśmy rodzina a rodzina trzyma się razem(spryciarz oczko.
do Eli i Jacka - najlepszą mobilizacją dla chłopców do jakiejś pracy jest komputer "coś zrobisz, napiszesz, nauczysz się masz komputer, jeśli nie - niema komputera, bo inaczej by nie odrobili lekcji, trzeba sobie jakoś radzić, by chłopcy no zdolnych i pracowitych uczniów wyrośli.
Życzymy powodzenia Ewo i Jacku, najszybciej pociechy
pozdrawiamy dalsza część grupy
Krzysztof i Dorota
P.S. dokąd jeździcie na odwiedziny?


  PRZEJDŹ NA FORUM