Doczekaliśmy się..
...upragnionego telefonu
Witajcie,
To prawda - cały świat się zmienił. Zupełnie inne rzeczy mają teraz dla nas znaczenie. Aż niewiarygodne jak mocno może przewrócić całe życie ta mała istota... ale po kolei.
Kiedy odbieraliśmy naszą pociechę z DD powiedziano nam, że to cichy spokojny chłopiec pan zielony ...nic bardziej błędnego. "Słodziak" jest pełnym życia i energii chłopcem, który z dnia na dzień coraz bardziej nas zaskakuje. W zasadzie dopiero zaczyna chodzić ale zapał ma do tego ogromny. Z mówieniem jest tak, że najlepiej mu wychodzi "tata" oczko i chociaż czasem również słyszymy mama, nana, wawa, papa, dada, to zwykle jak prosimy, żeby pomachał komuś na pożegnanie lub powiedział mama - on odpowiada wtedy po prostu swoje piękne "tata".pan zielony
Mama stwierdziła, że to 100%wy facet, bo: interesują go samochody i inne mechanizmy, potrafi zasnąć przy flaszce czasem sobie przy tym pochrapać, no i czasem drapie się po .. pan zielony
Od kiedy jest u nas możemy zapomnieć o nastawianiu budzika. Budzi nas dokładnie o g.5.00 i szczerze mówiąc pomimo zmęczenia jest to najlepszy budzik, jaki w życiu słyszeliśmy. Wieczorkiem, kiedy położymy go już spać po kąpieli i mleczku (około 20.00) w końcu mamy chwilę, żeby się sobą nacieszyć i poopowiadać wrażenia z danego dnia. Myślę, że chyba to również wpływa na naszą obecną kondycję bo schodzi nam na to kilka ładnych godzin bardzo szczęśliwy
Rodzinka poznaje sukcesywnie naszego synka, niewiarygodne było dla nas jak głęboko wielu naszych bliskich przeżywało, że przybył kolejny członek rodziny, prawie w każdym przypadku mówiono o łzach szczęścia. Te reakcje, dobre słowa i życzenia były dla nas bardzo miłe.
Życzymy wszystkim troszkę chłodniejszego tygodnia, pozdrawiamy.



  PRZEJDŹ NA FORUM